Przejdź do głównej zawartości

Posty

To nie jest kraj dla starych ludzi (dla młodych zresztą też nie do końca)

Jeden z krakowskich oddziałów ZUS-u, piękny piątkowy poranek. Z okienka obok dobiegają podniesione głosy:- Ale ja nie mam maila żadnego…-  Proszę Pana, możemy panu pomoc się zalogować na stronę, formularz wypełnić i wysłać, ale maila musi niestety pan sobie sam założyć, bo inaczej nie utworzy Pan konta…- Ale ja chciałem tylko z tym postojowym załatwić, żadnego tam maila jakiegoś nie mam, nie potrzebuję, nie mam pojęcia o czym Pani do mnie mówi w ogóle! - Przykro mi, od czerwca weszły teraz właśnie takie przepisy, że wszystko robimy cyfrowo. Zapyta Pan rodzinę. Znajomych może pan ma co się znają to jakoś panu pomogą skrzynkę mailową założyć… I to wcale nie jest tak, że podsłuchiwałem, stojąc przy okienku obok. Po prostu takie sytuacje same wołają wystarczająco głośno. Wykluczenie cyfrowe – bo wypisz wymaluj z tym mamy tu do czynienia - to problem, który wciąż dotyczy ogromnej liczby osób. I niekoniecznie tylko i wyłącznie tych po sześćdziesiątce. 

Opisany przypadek z Zakładu Ubezpieczeń…
Najnowsze posty

Polityka migracyjna na nowe czasy

W pierwszej połowie września wybuchł ogromny pożar w obozie dla uchodźców Moria, na greckiej wyspie Lesbos. Obóz był zaprojektowany dla 3 tysięcy osób, a w kryzysowym momencie przed pandemią przebywało tam 20 tysięcy osób. Po pożarze bez dachu nad głową zostało 13 tysięcy osób. Te wydarzenia skłoniły Unię Europejską do refleksji i poruszyły temat, który już w 2015 roku drastycznie podzielił Europę. Na posiedzeniu Komisji Europejskiej pod koniec września, przewodnicząca komisji Ursula von der Leyen przedstawiła nowy pakiet migracyjny. Oczywiście jest zupełnie inny niż poprzedni i w pewnym sensie łagodniejszy. Motto brzmi „obowiązkowa solidarność zamiast obowiązkowej relokacji”. Nie oznacza to jednak, że można będzie nie przyjmować uchodźców, tak jak by to sobie życzyły niektóre państwa. Nie jest to pomysł strukturalny lecz zakłada solidarność z innymi instrumentami kierującymi migracją. Pakiet zakłada, że każdemu państwu zostanie przypisana liczba uchodźców. Nie będzie ona stała, gdyż …

Zawód nie dla każdego

26 września o godzinie 11:00 rozpoczną się egzaminy na aplikacje: adwokacką, radcowską, notarialną i komorniczą. Aplikacja jest to swego rodzaju kurs przygotowujący do wykonywania tych zawodów zaufania społecznego, stanowiący zarazem główną ścieżkę dostępu do nich. Czyli od wyników tego egzaminu pośrednio (ponieważ ewentualny aplikant musi przeżyć jeszcze trzy lata niezłego wycisku; przy czym przeżyć jest adekwatnym słowem – o czym niżej) zależy, kto będzie mógł być adwokatem, notariuszem czy komornikiem. Powinno nas to interesować nie tylko wtedy, gdy sami planujemy karierę w tych zawodach. Kiedyś od kompetencji, wrażliwości i podejścia tych osób może zależeć nasz majątek lub ważny wyrok sądu, a ich ilość na rynku decyduje o cenach usług prawniczych. Jeśli ktoś nadal uważa, że to w jaki sposób selekcjonuje i przygotowuje się prawników go nie dotyczy, to dodam jeszcze, iż do zawodu sędziego oraz prokuratora również wiedzie droga przez podobnie skonstruowane aplikacje (tyle, że egzamin…

Demokracja trzeciej władzy

Władza sądownicza. Wymiar sprawiedliwości. Kojarzy nam się głównie z postaciami siedzącymi za biurkiem na podwyższeniu, ubranymi w czarne togi z fioletowym żabotem i złote łańcuchy. Do tego wyniosłego, obcego obrazu dochodzą jeszcze określenia padające podczas politycznego dyskursu- nadzwyczajna kasta, kooptacja w sądach, wyroki na telefon. I druga opcja nie pozostaje dłużna mówiąc wprost, że dokonane w ostatnich latach zmiany w wymiarze sprawiedliwości to jeden z kolejnych etapów niszczenia w Polsce demokracji i upolitycznienie sądów. Gdzie zatem jest demokracja w tej trzeciej władzy? Przecież sędziów nie wybieramy. Ich nominacje przychodzą ze stolicy, z organu zwanego Krajową Radą Sądownictwa, która kiedyś w przeważającej części składała się z sędziów wybranych przez sędziów (czyli następowała wspomniana kooptacja), a obecnie z sędziów wybranych przez polityków. Zatem jeśli my, obywatele, nie wybieramy osób sprawujących władzę sądowniczą (co i tak jest pewnym uproszczeniem) to pozos…

Repoldonizacja mediów

 Poldon – żartobliwe określenie pojazdu Polonez, ostatniego masowo produkowanego polskiego samochodu osobowego.Co za paskudztwo... FSO Polonez, zbudowany przez komunistów z blachy tak cienkiej, że mogłaby zastąpić firankę. ~ Jeremy Clarkson o PolonezieKażde szanujące się państwo pilnuje tego, by media były w rekach obywateli tego państwa, mówi ostatnio pan Kaczyński w Radiu Maryja, czym wywołuje popłoch wśród liberalnej części społeczeństwa. Ci wszyscy, którzy twierdzą, że nie ma to znaczenia, kapitał nie ma narodowości, cynicznie kłamią – dodaje. Temat repolonizacji środków masowego przekazu wałkowany jest więc przez obóz rządzący już piąty rok, wciąż zaś nie ma narzędzi (a może i rzeczywistej woli), by pozbyć się natarczywych, zagranicznych inwestorów z rynku mediów. Żelazny elektorat jednak zaciera ręce, opozycja natomiast puka się w czoło, przepowiadając najczarniejsze możliwe scenariusze. Są też tacy, którzy ze stoickim spokojem zwyczajnie zapytują: czy to w ogóle możliwe?

Oczami …

Halo, dzwonił rok 1935 i skarżył się, że odgapiacie

 >bądź mną>lvl 51>jesteś sobie ministrem i bez żadnej podstawy prawnej drukujesz 30 milionów pakietów wyborczych.>drukarka robi brrrr>całość za jedyne 70 milionów złotych, bo Cię stać>coś tam nie pykło z wyborami, więc się nie odbywają i Twoje karty wyborcze nadają się już jedynie do spuszczenia w toalecie, bądź na podpałkę do grilla>szkoda w luj>za 70 milionów, które wydałeś możnaby kupić 35 tysięcy laptopów dla uczniów, 140 karetek pogotowia ratunkowego, albo zapas kremówek na 37 751 lat >ale pieniądze poszły do kosza i tak już do Exela wpisałeś>trochę przypał, bo to z państwowej kasy>jakiś Trybunał Stanu się szykuje, albo inne takie>olaboga co to będzie.jpg>ale spokojnie  – przecież chciałeś dobrze, a za to nikogo nie można u nas wsadzić>profit >dobrze jest być urzędnikiem publicznym w Polsce
To mógłby być tylko fragment zmyślonej przeze mnie na poczekaniu internetowej pasty, ale tak się zabawnie złożyło, że tak naprawdę to scenariusz jak…

Mroczna strona turystyki

Wakacje w pełni, a co za tym idzie - sezon turystyczny trwa w najlepsze. Według badań przeprowadzonych przez Chińską Agencję Turystyczną, najpopularniejszym kierunkiem wakacyjnych podróży do Chin jest Wuhan. Na podstawie ostatnich tragicznych wydarzeń na świecie można by pomyśleć, że jest to totalny paradoks. W skali chińskich miast jest to dosyć niewielka metropolia, a więc mamy tutaj do czynienia z dark tourismem lub inaczej tanatoturystyką. Jest to jedna z dziedzin turystyki polegająca na odwiedzaniu miejsc śmierci, masowych ludobójstw czy tragedii. W Polsce najbardziej znanym kierunkiem dark turystycznym jest Auschwitz. W skali świata możemy wskazać Czarnobyl, pola śmierci w Kambodży, pozostałości po World Trade Center (tzw. ground zero) lub okolice Fukushimy. 
Można różnie oceniać wyjazd w takie miejsca. Wydaje się, że wszystko zależy od celu, który przyświeca podróży. Można pojechać do Auschwitz, aby poznać historię tego miejsca lub po to, żeby uzupełnić obraz, które znamy z opow…