Przejdź do głównej zawartości

Posty

Mroczna strona turystyki

Wakacje w pełni, a co za tym idzie - sezon turystyczny trwa w najlepsze. Według badań przeprowadzonych przez Chińską Agencję Turystyczną, najpopularniejszym kierunkiem wakacyjnych podróży do Chin jest Wuhan. Na podstawie ostatnich tragicznych wydarzeń na świecie można by pomyśleć, że jest to totalny paradoks. W skali chińskich miast jest to dosyć niewielka metropolia, a więc mamy tutaj do czynienia z dark tourismem lub inaczej tanatoturystyką. Jest to jedna z dziedzin turystyki polegająca na odwiedzaniu miejsc śmierci, masowych ludobójstw czy tragedii. W Polsce najbardziej znanym kierunkiem dark turystycznym jest Auschwitz. W skali świata możemy wskazać Czarnobyl, pola śmierci w Kambodży, pozostałości po World Trade Center (tzw. ground zero) lub okolice Fukushimy. 
Można różnie oceniać wyjazd w takie miejsca. Wydaje się, że wszystko zależy od celu, który przyświeca podróży. Można pojechać do Auschwitz, aby poznać historię tego miejsca lub po to, żeby uzupełnić obraz, które znamy z opow…
Najnowsze posty

Demokracja praktyk, praktyka demokracji

Jako społeczeństwo rozwinęliśmy skomplikowany system ,,obsługi demokracji”. Potrafimy przeliczać głosy na mandaty, zawiązywać partie i delegować reprezentantów. Przerzucamy cały ciężar ,,demokratyczności” ustroju na wcześniej wyznaczone organy wybierane raz na cztery lata. Po co nam więc ulica?
Marcowe rozporządzenia Rady Ministrów dotyczyły walki z epidemią coraz bardziej ogarniającą nasz kraj. Jedno z nich delegalizowało wszystkie zgromadzenia publiczne, a aparat władzy dotkliwie karał wszelkie objawy niesubordynacji. Kolejne manifestacje przetaczały się przez większe miasta niosąc hasła ,,rząd zabiera nam naszą wolność”. Partia Zielonych, będąca częścią Koalicji Obywatelskiej, wystosowała pismo, w którym domagała się natychmiastowego uchylenia zakazu. Przyzwolenie na zgromadzenia publiczne było jedną z najbardziej oczekiwanych decyzji w ramach uchylania obostrzeń. Fenomen ulicy wciąż masowo przebijał się do zbiorowej wyobraźni Polek i Polaków. Aby go zrozumieć, musimy cofnąć się o w…

Rozprawa z piłatyzmem

Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.
Te słowa w 1942 roku napisał niemiecki pastor Martin Niemöller, przebywając w obozie koncentracyjnym w Dachau. Chyba żaden inny cytat nigdy tak trafnie nie podsumował postawy obojętności. Obojętności wobec zła. Dziś zdawać by się mogło, że to już nas nie dotyczy. Że sprzeciw wobec zła nie jest już potrzebny, bo i samo zło leży już dawno pogrzebane i ujawnia się jednie czasem na postrzępionych kartach podręczników od historii. Niestety pomimo wielu wysiłków świat wciąż nie jest taki prosty i miły - choć wielu jest takich, którzy za wszelką cenę próbują go sobie ułatwić.

Człowiek jest z natury rzeczy istotą doś…

Dlaczego każdy głos w II turze wyborów się liczy?

Obecna sytuacja w Polsce jest wyjątkowa. Mierzymy się z globalną epidemią koronawirusa, która sparaliżowała dotychczas znane nam życie. Wraz ze zmianą realiów, nastąpił też newralgiczny czas dla wszystkich obywateli Polski, czyli występujące co 5 lat wybory na prezydenta Rzeczypospolitej. 
Od wielu tygodni poznajemy programy wyborcze kandydatów, wysłuchujemy ich postulatów czy uczestniczymy w wiecach, odbywających się na terenie całego kraju. Wszyscy uważnie przysłuchujemy się publicznym debatom, prowadzonym przez aspirujących na urząd prezydenta. Mieliśmy okazję poznać wiele opinii - od postulatów zapowiadających liberalizację aborcji i zalegalizowanie związków partnerskich, aż po zapowiadanie nieuchronnego Polexitu czy wprowadzenie klauzuli sumienia wśród przedsiębiorców. Dystans między poglądami był znaczący i obejmował wiele zagadnień, zarówno społecznych jak i gospodarczych. Wybory miały być wyznacznikiem nastrojów obywateli i odpowiedzą na pytanie: “Jakiej Polski chcą Polacy w 20…

3 sposoby na lepszą debatę publiczną [ZOBACZ JAK]

Dzisiaj krótko i konkretnie. Rzecz jest przecież o wyborach, a wybory to sprawa poważna. Śmiertelnie poważna. Po pierwsze, idziemy przecież do urn. Po drugie zaś, często okoliczności zmuszają nas, by głosować na mniejsze zło. Po trzecie w końcu, na naszych barkach ciążą losy całego państwa, a niewielu jest aż tak barczystych, co by się takim ciężarem nie przejęło. Zresztą nawet najbardziej doświadczeni z wyborców, przytłoczeni trudem sytuacji, musieli przed podjęciem ostatecznej decyzji oczyścić się wewnętrznie płynem dezynfekującym. Sprawa jest poważna.

Kampania prezydencka była ekspresowa, bo teoretycznie trwała zaledwie dwadzieścia dni. Kandydaci przedstawiali swoje kompleksowe programy naprawy Polski, jeżdżąc po kraju i rozmawiając ze zwyczajnymi, szarymi ludźmi w wielu różnych językach. Głosili niezwykle ambitne hasła, występowali w rzetelnych mediach i debatowali na najrówniejszych możliwych zasadach. Byli rzeczowi, charyzmatyczni, a na klatce nawet dzień dobry (bonjour) mówili. …

Postulaty demokratyzacji życia publicznego w kampanii prezydenckiej 2020

Demokratyzacją życia publicznego możemy nazwać wszystkie działania mające zwiększyć wpływ obywateli na otaczającą ich rzeczywistość. Choć słowo „demokracja” kojarzy się głównie z wyborami, nie jest to jedyny sposób determinowania przez nas realiów państwa i społeczeństwa. Służy temu również tworzenie różnego rodzaju przedstawicielstw, platform zrzeszających ludzi działających we wspólnym, społecznym celu, ułatwienie dostępu do urzędów i to zarówno w charakterze petentów, jak i zaplecza kadrowego. W wyborach w 2015 roku głównym bojownikiem o demokrację stał się Kukiz, na którego sztandarze widniały Jednomandatowe Okręgi Wyborcze. Czas nie obszedł się łagodnie z formacją rockmana, jednak pomimo to postulaty przetrwały pod egidą czterolistnej koniczynki.  Wbrew krytyce, z jaką w różnych środowiskach spotkał się ten alians, nie był on wcale taki egzotyczny. JOW-y idealnie współgrają z samorządnością ludowców, tworząc kompleksową ofertę demokratyzacji państwa i społeczeństwa.

Nikogo zatem n…

Polonia na wagę złota

Kampania wyborcza trwa w najlepsze, wraz z nią wiele przyciągających uwagę wydarzeń. Niewątpliwie jednym z nich jest oficjalna wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Białym Domu w tym tygodniu. Wydarzenie komentowane przede wszystkim nie tyle ze względu na swój status dyplomatyczny i militarny, ale głównie przez pryzmat ewentualnego zwrotu wyborczego na korzyść głowy państwa, który zdaje się łapać zadyszkę po szybkiej ucieczce od peletonu jeszcze podczas uznanych za niebyłe wyborów majowych. 

Spotkanie to ma szansę przynieść realne korzyści państwu polskiemu w postaci wzmocnienia obecności militarnej oraz wsparcia w rozwoju programu energii atomowej naszego głównego sojusznika. Donald Trump z pewnością zaproponuje to Andrzejowi Dudzie, ten drugi propozycję z radością przyjmie. Obaj zaś podziękują sobie nawzajem z pocałowaniem ręki oraz wygłoszą wobec prasy w Ogrodzie Różanym wydające  się wiele znaczyć zapewnienia o wspaniałej współpracy, bo ani jeden, ani drugi nie może czuć się spokojny s…